O autorze
“Jeszcze się nauczy. Jeszcze się dowie, że nie należy ufać partnerom, którzy zachęcają do współpracy. Że zatrudniono nas tu z powodu pełnowymiarowej osobowości, niezależności w myśleniu i umiejętności gry w zespole, po to, by w następnych latach uczynić z nas osoby jednowymiarowe, służalcze i zbyt zajęte, by w cokolwiek grać”. “Joy” Jonathan Lee

O życiu w korporacji naszym i Waszym okiem.

Piszcie: swiatkorporacji@gmail.com

6 rzeczy, których nienawidzimy w korporacjach

http://www.flickr.com/photos/martijnvandalen/
Współpracownicy - idioci to tylko wierzchołek korpożycia. Nienawidzimy rozchwianego emocjonalnie szefa, niższych pensji dla kobiet, nadmiaru obowiązków i pracy na (za) darmo.

1. Chimeryczny szef o osobowości borderline



Nigdy nie wiesz czego się spodziewać. Czy będzie dziś Twoim kumplem czy wrogiem? Cechy: złośliwy, ironiczny, fałszywy, wyniosły. Hipokryta i megaloman. Styl: czepialstwo. Najwyższy stopień pochwały to “jest dobrze, ale mogło być lepiej”. Myślisz – jedzie na urlop, będzie trochę luzu, wróci spokojniejszy. Wraca – jest gorzej, strzela piorunami. Będzie się mścił i zarzucał, że firma prawie upadła podczas jego nieobecności, potem opowie Ci dowcip, a gdy będziecie zupełnie sami wyżali się, że żona działa mu na nerwy.

2. Zakres pracy i rozkład jazdy

Ciągłe nadgodziny to często standard. Stres, że się znowu nie wyrobisz też. Miliard spotkań, które nic nie wnoszą oprócz rozwalenia harmonogramu dnia. Praca, którą wykonujesz z językiem na brodzie i następnie z satysfakcją oddajesz ją szefowi (nie dość, że się wyrobiłeś to jesteś zadowolony z efektu), okazuje się straconym czasem, bo gdzieś po drodze zmieniono koncepcję i zapomniano Ci o tym wspomnieć...Czy firma wymaga od Ciebie nadgodzin? Oczywiście, że nie! Tylko że wszystko ma być zrobione, jasne?

3. Wielki Brat patrzy i kontroluje

Program w komputerze zaalarmuje Twojego managera, że otworzyłeś Youtube, a dostęp do Facebooka i Twittera jest zablokowany. W dodatku będziesz zmuszony odnotowywać w systemie każde wykonane zadanie. Pod pozorem sprawdzania czy nie masz za dużo obowiązków, korporacja będzie kontrolować Twoją efektywność. Telefon służbowy to nie tylko narzędzie pracy, to Twoja smycz. Nie odbierzesz od szefa, który dzwoni o 21? Przed snem będziesz się zastanawiał, czego chciał, a rano możesz spodziewać się wytknięcia nieodebranego połączenia. W pracy jesteś 24h na dobę.

4. Dyskryminacja kobiet

Traktowanie kobiety jak ozdoby w biurze to wciąż częsta sytuacja. Będziesz traktowana jak gorszy gatunek człowieka, którym kieruje „kobieca logika”. Twoi męscy współpracownicy będą Cię obmacywać oczami, ale szef nie popuści – tu muśnie, tam klepnie, rzuci oczkiem. Nie będziesz partnerem w rozmowach biznesowych, spodziewaj się pobłażliwych uśmieszków i traktowania Cię jak słodką, ale jednak idiotkę. Jesteś na równym stanowisku co Twój kolega? Nieważne, niższą pensję masz gwarantowaną przez długi czas.

5. "Kreatywność"

-Korpo wymaga od ciebie kreatywności i nieszablonowego myślenia, jednocześnie wtłaczając cię w ramy schematu, szablonowych procedur i terroru biurokratycznej hierarchii.

Twój szef będzie oczekiwał, że w ciągu godziny “coś” wymyślisz, aby rozwiązać problem i w dodatku stworzysz dla niego plan realizacji. Oczywiście uwzględnisz w tym czasie research, aby na etapie planu ocenić wszelkie przeszkody i wyzwania. Jeśli czegoś nie przewidzisz, a projekt się zawali to będzie oczywiście Twoja wina. Zresztą i tak będzie.

6. Hurra, integracja!

Co z tego, że (ponad) 8 godzin spędzasz w biurze. Te same gęby przynajmniej raz do roku będziesz oglądać na wyjazdach, wigiliach, itd. 2-3 dni w podmiejskim kurorcie lub wieczór w środku tygodnia. Przygotuj się na zabawy takie jak paintball, zawody w niesieniu jajka na łyżeczce (w zębach lub w truchcie) albo coś dla ambitniejszych – kalambury, po północy karaoke. Plusy: alkohol w prawie nieograniczonych ilościach. Wreszcie usłyszysz, co myśli o Tobie Twój szef i współpracownicy. Uważaj tylko, żebyś sam nie stał się ofiarą tego serum prawdy.

Jeśli twoja praca zawiera 3/6 z powyższych powodów do jej nienawiści, a twój poranek wygląda jak ten opisany poniżej – pora się zastanowić...

Poranek rozpoczyna się od mdlącego uczucia w głębi brzucha. Droga do łazienki przypomina tor przeszkód pełen duchów. A napotkana w lustrze twarz to przypadkowy układ rysów godnych tylko pożałowania (…) oczy przymykały się na tyle spraw, usta zaś marszczą się i wiotczeją, jakby w mrocznej bajce codzienności zatruwało je wszystko, czego dotkną. Joy wygładza wargi na nadchodzący dzień balsamem i błyszczykiem, wymuszonym uśmiechem napina je niczym prześcieradła w gościnnym pokoju. Ale każdego wieczoru znów są zwiotczałe i wygięte w dół.

Fragment pochodzi z książki "Joy" Jonathana Lee, która właśnie dziś ma swoją premierę.

Książkę możecie kupić tutaj: http://bit.ly/KyaOBH

Na blogu „Świat korporacji”, który uruchomiliśmy z okazji premiery powieści „Joy” Jonathana Lee dyskutujemy na temat współczesnych warunków pracy. Może Twoje życie w korporacji jest usłane różami? Może jak to Polacy – lubimy pomarudzić? Podziel się z nami swoim doświadczeniem w komentarzu lub anonimowo pisz na adres: swiatkorporacji@gmail.com

Trwa ładowanie komentarzy...